To zwieńczenie kilkuletniego rozpracowania środowiska Rodaków Kamratów.
4 czerwca 2025 Wojciech Olszański i Marcin Osadowski zostali obudzeni o 6:00 rano przez funkcjonariuszy policji. Na polecenie Prokuratury Okręgowej Warszawa - Praga zostali zatrzymani, zarekwirowano ich sprzęt, pieniądze, samochody, zablokowano konta bankowe.
Liderzy faszyzującego ruchu kamrackiego zostali umieszczeni w areszcie śledczym. Z powodu obawy matactwa, ucieczki z kraju, jak również zagrożenia stosowaniem przez nich przemocy. Pozostaną w areszcie przynajmniej do grudnia 2025.
Prokurator Maciej Młynarczyk postawił im łącznie 154 zarzuty. A to tylko przestępstwa z ostatnich 6 miesięcy przed zatrzymaniem!
"Wcześniej wobec zatrzymanych prowadzono wiele spraw karnych, ale dotyczyły one pojedynczych wydarzeń. Obecne śledztwo ma charakter zbiorczy – połączono w nim kilkanaście postępowań z całej Polski. Prokuratura bada około 1500 zdarzeń z lat 2015–2025. Zabezpieczono ponad 1700 nagrań wideo o łącznym czasie przekraczającym 3000 godzin. Do ich analizy używane są nowoczesne narzędzia oparte na sztucznej inteligencji." - czytamy w komunikacie prokuratury.
Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie, proces ruszył 2 października.
Olszański i Osadowski są sądzeni m.in. za:
• grożenie przemocą z powodów politycznych,
• pochwalanie i zachęcanie do stosowania przemocy,
• znieważanie osób ze względu na narodowość i wiarę
• wychwalanie wojny Rosji przeciwko Ukrainie
Prokuratura bada również coroczne wydarzenia z udziałem podejrzanych na Cmentarzu Powązkowskim i przy Cytadeli Warszawskiej, podczas których wychwalano Eligiusza Niewiadomskiego – zabójcę prezydenta Gabriela Narutowicza. W wypowiedziach podejrzanych często pojawiały się odniesienia do współczesnej sytuacji politycznej w Polsce.
Sprawdzane jest również finansowanie działalności ruchu „Rodacy Kamraci”. Podejrzani prowadzili codzienne audycje internetowe, z których czerpali dochody z darowizn oraz reklam.