Sąd Okręgowy w Warszawie w procesie sygn. akt VIII K 186/24 uznał Bartłomieja K. za winnego trzech przestępstw. Jedno z nich zasługuje dziś na szczególną uwagę.
K. został skazany z art. 117 § 3 k.k. za publiczne pochwalanie wszczęcia i prowadzenia wojny napastniczej Federacji Rosyjskiej przeciwko Ukrainie.
Między 22 lutego a 20 maja 2022 r. Bartłomiej K. publicznie nawoływał, by zniszczyć Ukrainę, a Polskę wzywał do rozbioru sąsiedniego kraju.
W czasie, gdy Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję, rosyjskie wojska atakowały ukraińskie miasta, a ludzie ginęli i uciekali przed wojną. Kiedy Polacy oddolnym w oddolnym zrywie pomagali uchodźcom wojennym z Ukrainy to wówczas Bartłomiej K. szczuł na ludzi uciekających przed rosyjskimi bombami.

„Rozbieramy ten sztuczny twór antypolski Banderastan!”

„Co do Banderastanu to trza to rozebrać razem z Rosjanami.”

„Przyłączmy się i my (do Rosji). Rozbierzmy ten niemiecki twór co się nazywa Ukrainą.”

„Niedługo Ukraina upadnie bo upaść musi.”

I wreszcie: „Rosjanie, dziękujemy.”
- mówił publicznie Bartłomiej K.
Sąd zakwalifikował te wypowiedzi jako pochwalanie wojny napastniczej – przestępstwo z art. 117 § 3 k.k.
Ale to nie wszystko.
Bartłomiej K. został również skazany za publiczne znieważenie grupy ludności z powodu przynależności narodowej i rasowej. Pisał m.in.:

„Kraków obżydzony”

„Bżydale przestańcie obżydzać nam Polskę”.
Sąd uznał go także za winnego nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym po wpisie dotyczącym Ukraińców:

„To wukraińskie plemię trza wypalić żywjym ogniem.”
Sąd wymierzył Bartłomiejowi K. karę łączną 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na 3 lata.
Do tego:

dozór kuratora,

obowiązek informowania kuratora o przebiegu próby,

8 000 zł grzywny,

ponad 4 400 zł kosztów i opłat sądowych.
Wyrok jest jeszcze nieprawomocny.