Białostocka prokuratura chroni agresorów?

„Miałem dziś dziesiątki telefonów od kibiców z całej Polski z gratulacjami za nasz
odważny sprzeciw przeciwko dewiacji.
Z wieloma ekipa dogadaliśmy się, że w Płocku, 10.08. zbierzemy się wszyscy razem i
przegonimy dewiantów.
Jakieś tam media "plują" na nas , oczerniają, ale mamy na to wyjebane !!!
Białystok pokazał się z pozytywnej strony, twardo przeciwstawiając się zboczeńcom.
Za tydzień chyba powtórka z rozrywki, bo jakieś kurwy próbują zbić sobie kapitał
polityczny na tym co się działo
"

 

- pisał na forum Jagiellonii Białystok organizator ataków na Marsz Równości w Białymstoku dzień po zajściach.

 

Złożyliśmy w białostockiej prokuraturze zawiadomienie o nawoływaniu do popełnienia przestępstwa i pochwalaniu popełnienia przestępstw.  

 

Wskazaliśmy nawet kim najprawdopodobniej jest osoba podpisująca się jako "Redaktor", która publicznie dziękowała za doprowadzenie do zamieszek w Białymstoku i zapowiadała kolejne.

 

Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie. Bez przeprowadzenia czynności stwierdzono, że nie doszło do popełnienia czynu zabronionego. 

 

Złożyliśmy odwołanie od decyzji prokuratury wskazując m.in. na to, że

 

● prokuratura nie dokonała ustaleń faktycznych zgłaszanego czynu

● prokuratura nie ustaliła nr IP osoby, która dokonała wpisu

● nie przesłuchała prezesa Ośrodka, który posiada ważne informacje w sprawie

● nie przesłuchała osoby wskazanej przez Ośrodek jako prawdopodobny sprawca

 

i inne.

 

Nie sposób odnieść wrażenia, że białostockiej prokuraturze nie zależy na ściganiu sprawców, a raczej stara się ich chronić. Podobnie dzieje się w przypadku muralu nawołującego do nienawiści i zawierającego groźby, jaki kibole Jagiellonii zamieścili na ścianie jednego z bloków.

Kiedy prezes spółdzielni mieszkaniowej zobowiązał ich do zamalowania treści nawołujących do nienawiści kibole publicznie grozili, że "wywiozą go na taczce". 

 

Chronieni przez lokalnych polityków PiS oraz śledczych kibole w Białymstoku rosną w siłę i dyktują swoje zasady. Jaki to przynosi efekt mogliśmy, niestety, wszyscy zobaczyć 20 lipca 2019, kiedy tłum agresywnych osób w koszulkach Jagiellonii Białystok atakował niewinnych ludzi. 

 

Będziemy wszelkimi możliwymi metodami dążyć do tego, by organizatorzy zamieszek w Białymstoku ponieśli karę. Nie odpuścimy. 

 

31/08/19