1 rok ograniczenia wolności – taki wyrok usłyszał Wojciech Olszański. Jego kamrat Marcin Osadowski – 8 miesięcy.
Czego dotyczył proces? W 2022 r. neofaszyści przyjechali do Kalisza złożyć zeznania w sprawie haniebnego antysemickiego spędu, jaki zorganizowali w mieście 11 listopada 2021. To wtedy spalili kopię Statutu Kaliskiego nadającego prawa Żydom przy wtórze okrzyków „Smierć wrogom ojczyny!” i zapowiedziach „won z naszego kraju!”.
Niespełna rok po tych zdarzeniach Olszański i Osadowski paradowali po Kaliszu przekonani o swojej bezkarności, bo zostali wypuszczeni z aresztu.
Pod siedzibą starostwa gardłowali, że Ukraina jest "państwem pasożytującym" na Polsce. Bo zobaczyli ukraińską flagę na budynku.
Potem rozzuchwalili się i pokrzykiwali o "jeb...niu" Żydów.
W sądzie byli butni, Olszański pozwalał sobie krzyczeć na sąd, znieważał biegłą. Na rynku w Kaliszu próbował także atakować prezesa Ośrodka. Jednak po wyroku nabrał wody w usta. Wyrok w procesie II K 144/23 nie jest prawomocny.