To ukoronowanie naszej kilkuletniej batalii prawnej.
SUKCES OMZRiK: Europarlament uchyla immunitety politykom PiS za rasistowski spot!
To przełomowy dzień w walce z mową nienawiści w polskiej przestrzeni publicznej. Parlament Europejski zdecydował o uchyleniu immunitetu czworgu eurodeputowanym Prawa i Sprawiedliwości: Beacie Kempie, Beacie Mazurek, Patrykowi Jakiemu oraz Tomaszowi Porębie
.
Sprawa ma swój początek w kampanii samorządowej z 2018 roku. To wtedy Prawo i Sprawiedliwość opublikowało spot wyborczy, który w sposób drastyczny i ksenofobiczny uderzał w imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki. Materiał sugerował, że ich obecność w Polsce doprowadzi do gwałtownego wzrostu przestępczości, a Polacy „będą bali się wychodzić na ulice”.
Zarzut popełnienia
przestępstw rasistowskich na terenie Polski postawił politykom Rafał Gaweł – założyciel Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Choć polska prokuratura dwukrotnie umarzała postępowanie, uznając zarzuty za bezzasadne, nasz Ośrodek nie poddał się. W listopadzie 2021 r. Rafał Gaweł wniósł subsydiarny akt oskarżenia. Następnie sędzia warszawskiego sądu skierowała do Parlamentu Europejskiego wniosek o uchylenie immunitetów, co otworzyło drogę do dzisiejszej decyzji.
Czy to "lajkozbrodnia"?
Europosłowie, których dotyczy sprawa, próbują kreować się na ofiary cenzury. Beata Kempa w oświadczeniu do deputowanych twierdziła, że odebranie immunitetu za „polubienie spotu” uderza w wolność słowa i promuje ściganie za poglądy. Patryk Jaki posunął się jeszcze dalej, nazywając całą sytuację „lajkozbrodnią” i „nihilizmem prawnym”.
Dla nas sprawa jest jednak oczywista:
wolność słowa kończy się tam, gdzie zaczyna się szczucie na drugiego człowieka ze względu na jego pochodzenie czy kolor skóry. Spot, który politycy PiS udostępniali i promowali w mediach społecznościowych, zawierał treści rasistowskie, mające na celu budzenie lęku i nienawiści.
Wbrew temu, co twierdzi Patryk Jaki, nie został oskarżony o "lajkowanie" postu, ale za uczestniczenie w procederze dystrybucji spotu, który w naszej ocenie dyskryminuje grupy ludzi.
Co dalej?
Decyzja Parlamentu Europejskiego oznacza, że politycy ci nie będą mogli dłużej chować się za immunitetami. Teraz odpowiedzą przed polskim sądem za swoje działania.
Przypominamy, że za czyny z art. 256 Kodeksu karnego (propagowanie nienawiści) grozi kara do
3 lat pozbawienia wolności.
Mimo prób zastraszania i narracji o „politycznej motywacji” wniosku, OMZRiK nie zaprzestanie działań. Jak podkreślił sam Patryk Jaki, historia lubi się powtarzać – my jednak wierzymy, że tym razem historia pokaże, iż w demokratycznej Europie nie ma miejsca na rasizm w debacie publicznej.