Sąd uznał nasze zażalenia na odmowę wszczęcia postępowania

"Je...ć brudasów. Nienawidzę brudasów, Ukraińców itp. chyba k...a mam do tego prawo" - pisał publicznie Łukasz W. 

 

A prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Ochota... przyznała mu prawo do znieważania osób z powodu ich pochodzenia! Przy czym powoływała się na wolność słowa, chociaż przepisy mówią wyraźnie, że wolność słowa nie jest bezwarunkowa. Art. 257 kk mówi wyraźnie:

 

"Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

 

Złożyliśmy zażalenie na kuriozalną decyzję prokurator. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy przyznał nam rację decydując, że prokuratura ma zająć się sprawą. 

 

To jedna z setek spraw, w których musimy odwoływać się i niemalże zmuszać prokuratury, by zajmowały się sprawami przestępstw z nienawiści.

 

23/08/20