Miało być wyznaczonych 13 prokuratur do ścigania przestępstw z nienawiści, jest - 50! Minister Waldemar Żurek podpisał rozporządzenie – jedna prokuratura w każdym okręgu będzie specjalizowała się w ściganiu przestępstw motywowanych uprzedzeniami.
Czy to potrzebne?
• Swastyka to azjatycki symbol szczęścia, a nie wizytówka neonazistów
• Słowa: „Szkoda, że Hitler nie przerobił wszystkich Żydów na mydło” nie są nawoływaniem do nienawiści, lecz… wyrażeniem żalu
• Nie ma takiego narodu, jak „Chazarzy”
• Sprawcy trzymali baner z rasistowskim hasłem, ale nie przeczytali co na nim było napisane
• Nawoływanie, by „spalić chwasta” wobec romskiej dziewczynki to tylko „opinia”
To fragmenty autentycznych uzasadnień umorzenia śledztw, jakie dostajemy.
Można do tego dodać panią prokurator z Otwocka, która nie potrafiła odtworzyć płyty z nagraniem, prokuratora z Białegostoku, który z całego zgromadzenia publicznego przesłuchał JEDNEGO świadka, w dodatku nie będącego uczestnikiem wydarzenia, czy prokuratora z Piaseczna niepotrafiącego znaleźć sprawcy, bo ten „nie odbiera maili ani telefonów”.
Ministerstwo sprawiedliwości zauważyło, że prokuratura kompromituje się, w związku z tym Żurek wprowadza specjalizację. Około 100 prokuratorów w Polsce ma zostać właściwie przeszkolonych pod kątem ścigania przestępstw z nienawiści. Wyznaczonych zostało 50 prokuratur rejonowych.
Ośrodek brał udział w konsultacjach społecznych dotyczących wprowadzenia rozporządzenia. Wskazywaliśmy na brak kompetencji i zwykłą bezmyślność wielu śledczych nierozumiejących konsekwencji pobłażania przestępcom.
Przykład: pani prokurator uznała, że sprawca działał w zamkniętej grupie na Facebooku, których członków „znał osobiście”. A nawoływanie do nienawiści musi być publiczne, by można było za nie karać. Absurd polega na tym, że uczestników było… 16 tysięcy.
Kolejni sprawcy szybko dowiedzieli się o tym postanowieniu i w swoich sprawach deklarowali, że nawoływali do nienawiści w zamkniętym gronie. I prokuratury przysyłały nam umorzenia pisane metodą „kopiuj-wklej”.
"Sprawcy na bieżąco przekazują sobie informacje na temat postępowań w sprawach o przestępstwa motywowane nienawiścią, w których uczestniczą. Każdy zatem błąd prokuratury w jednym postępowaniu może skutkować porażką także w innym. Po drugiej stronie – tj. w prokuraturze – nie istnieje system wymiany informacji ani na temat środowisk skrajnych i ich członków, ani co do metodyki prowadzenia postępowań w sprawach o poszczególne typy przestępstw motywowanych uprzedzeniami" – wyjaśnia ministerstwo.
Nad szkoleniem około 100 wyznaczonych prokuratorów będzie czuwał doświadczony prokurator Maciej Młynarczyk. Rasiści i proputinowcy znają go i boją się jego skuteczności. To on m.in. postawił 154 zarzuty Olszańskiemu i Osadowskiemu.
Prawica już biadoli przewidując koniec bezkarności.My wiemy, że ich obawy są uzasadnione, bo na liście wyznaczonych prokuratur są znane nam ze skuteczności jednostki, takie jak np. Radomsko, Łomża, Kraków-Krowodrza, czy Kielce-Wschód.